Wpisy, których autorem jest Tommi Bagins

Jazda na oparach… czyli… podsumowanie maja

Podsumowania
0
Tak sobie pomyślałem, że lepszy krótki wpis niż żaden, a że akurat zakończyłem biegowy maj, to go sobie szybciutko podsumuję. Tak to mniej więcej wyglądało: Liczby kilometraż: 365 (Ej, wygląda mi to na rekord! Zupełnie przypadkiem…  A od początku roku niecałe 1700km) ilość dni treningowych: 24 (czyli nie biegałem przez…

Złodziej koron… czyli… walka na segmentach trwa

Trening
0
Jestem złodziejem koron and I think it’s beautiful… 🙂 A tak na serio, to nie napiszę nic zupełnie nowego, ale tak pod wpływem chwili postanowiłem się podzielić wrażeniami na temat walki na segmentach Stravy po kilku tygodniach od odkrycia tego wirtualnego challenge’u. Jak pisałem tutaj to moje odkrycie z początku…

“Breaking 80″… czyli… spraw sobie życiówkę na półmaratonie

Biegi
0
Tak jak wspomniałem w podsumowaniu kwietnia, od pewnego czasu chodził mi po głowie plan ataku za życiówkę na dystansie półmaratońskim. Mój najlepszy oficjalny rezultat pochodzi z marca 2019 z Gdyni: 1:20:20. W ogóle okolice tego czasu to trochę taki mój czarny sen, bo pierwszy raz wynik sub80 (80minut) atakowałem w 2018…

Sezon jakby ogórkowy… czyli… podsumowanie kwietnia

Uparłem się na pisanie podsumowań miesięcznych, ale gdy taką decyzję podejmowałem, nie miałem bladego pojęcia, że składać się będą one zasadniczo z klepania treningowych kilometrów. Tak było w marcu, tak było też w kwietniu. Liczyłem, że wiosna będzie zapełniona super ciekawymi wydarzeniami, imprezami biegowymi – kwiecień miałem rozpoczynać w euforii…

CRy na segmentach… czyli… cele zastępcze

Trening
3 Komentarze
Biegam od miesiąca bez konkretnego celu, a już na pewno bez najmniejszego planu treningowego. Takie bieganie na podtrzymanie formy. Ale ile tę formę będzie trzeba podtrzymywać zanim będzie ją można sprawdzić w warunkach prawdziwej rywalizacji? Ile można trenować na dużej intensywności nie mając na horyzoncie żadnych zawodów. Najbliższy konkretny bieg…

W marcu jak w garncu… czyli… podsumowanie miesiąca

Dziś króciutko w kwestii formalnej, czyli podsumowania marca. To był chyba dla nas wszystkich bardzo dziwny miesiąc. Przełomowy. Niestety w negatywnym aspekcie. Gdy jeszcze nic tego nie zapowiadało, nagle jak grom z jasnego nieba ogłoszono decyzję o przeniesieniu Półmaratonu w Gdyni, a potem innych imprez biegowych. Zaczęliśmy się wszyscy staczać…

W co się dziś ubrać… czyli… o stroju biegowym

Sprzęt
0
No dobra, kolejny tekst o koronawirusie nie przejdzie, bo zjecie mnie żywcem albo co najmniej odlajkujecie fanpage’a. Uznajmy więc na chwilę, że nic się nie dzieje i, siedząc w domu oczywiście lub biegając po kryjomu w pojedynkę, oderwijmy się na chwilę od smutnej rzeczywistości i oddajmy się jakiemuś lekkiemu tematowi…

W zawieszeniu… czyli… o trenowaniu w trudnych czasach

Trening
0
Długo się zbierałem do napisania czegoś, co oddałoby moją ocenę sytuacji, ogólne samopoczucie  i pomysł na to, jak sobie radzić z tym wszystkim. Zbierałem się tak długo, bo za każdym razem, gdy o tym myślałem, dochodziłem do smutnego wniosku, że nie da się nic sensownego powiedzieć, bo albo już wszystko…

Alternatywy 4… czyli… co zrobić jak Ci odwołają bieg

Biegi
1 Komentarz
No tak… stało się… odwołali Mistrzostwa Świata w Półmaratonie w Gdyni. W zasadzie to przenieśli na październik, ale umówmy się: w perspektywie krótko i średnio-okresowej to tak samo jak by po prostu miały być zawody, a nie ma niczego. Zostaje dziura w kalendarzu, a wielu osobom również dziura w kieszeni…

takie tam… czyli… trochę podsumowań i przemyśleń

Podsumowania
0
Wiecie co? Jakiś czas temu, gdy pisałem podsumowanie grudnia i całego 2019 roku, miałem takie postanowienie, żeby wrzucać regularnie co miesiąc krótkie podsumowanie. No i już mi nie wyszło 🙂 Zapomniałem zupełnie o styczniu, a że właśnie skończył się też luty, to zrobię to za jednym zamachem i to w…
Menu