Blog

Zapasy błotne… czyli… relacja z Pomerania Winter Challenge

Biegi
0
W zasadzie to miałem najpierw napisać relację z biegu #runGDN na 10km, który biegłem 28.02, ale z perspektywy stwierdzam, że rozwodzenie się na temat imprezy, w której biegłem sobie sam od startu do mety i która nie była tak na prawdę zawodami, a jedynie okazją do sprawdzenia siebie w warunkach…

Nagła odwilż… czyli… podsumowanie lutego

Podsumowania
0
I ciach, kolejny miesiąc zleciał. Luty w sumie też był dziwny. W pełni zimowy, mroźny i ze śniegiem po kostki, a często i do połowy łydek. W niedzielne słoneczne poranki ze znajomymi do lasu w sam raz, ale gdy chce się zrobić jakąś konkretną jednostkę treningową – po prostu nie…

Po białym… czyli… Podsumowanie stycznia

Podsumowania
0
Nie wiem w sumie co napisać, żeby było choć trochę ciekawie… Bo w zasadzie to nie działo się nic wartego wspomnienia. Kolejny miesiąc w warunkach pandemii minął i choć był cień szansy na rozegranie zawodów w lutym, to jednak nic z tego nie wyszło. Tak więc trening był nadal głównie…

W poczekalni… czyli… podsumowanie 2020

Podsumowania
0
…a w zasadzie za jednym zamachem podsumowanie i całego roku, i grudnia. Trochę się zastanawiałem co sensownego o całym 2020-tym mógłbym napisać i do żadnych górnolotnych wniosków nie doszedłem. Zacznijmy więc od czegoś prostszego, a więc szybkie podsumowanie grudnia. Grudzień Ten miesiąc był pod jednym względem wyjątkowy: rekordowa objętość –…

Siłą rozpędu… czyli… podsumowanie listopada

Podsumowania
0
„Kamila! Wskakuj do wózka! Tata będzie dziś robił siłę biegową!” „Ale Tato…” „Kamila, ani słowa! Wskakuj i ruszamy!” „Ale Tato! Ja mam 16 lat…” To zdecydowany zwycięzca w kategorii „najlepszy biegowy dowcip listopada”. Autorem jest, jak zawsze błyskotliwy, Pan Adam 2h59min.pl – a wszystko to w kwestii ile jeszcze zamierzam…

Złota jesień… czyli… podsumowanie października

Podsumowania
0
Dziś wrzucam szybkie podsumowanie października. Jest to zarazem 12-ty wpis w tej kategorii, więc jak widać, zbliżam się do pierwszych urodzin mojego bloga. O tym jednak za jakiś czas. Co więc wydarzyło się w ostatnim miesiącu i jak wyglądał on w liczbach? Otóż, nabiegałem takie wartości: dystans: 325km łączny czas:…
Menu