Blog

Złodziej koron… czyli… walka na segmentach trwa

Trening
0
Jestem złodziejem koron and I think it’s beautiful… 🙂 A tak na serio, to nie napiszę nic zupełnie nowego, ale tak pod wpływem chwili postanowiłem się podzielić wrażeniami na temat walki na segmentach Stravy po kilku tygodniach od odkrycia tego wirtualnego challenge’u. Jak pisałem tutaj to moje odkrycie z początku…

“Breaking 80″… czyli… spraw sobie życiówkę na półmaratonie

Biegi
0
Tak jak wspomniałem w podsumowaniu kwietnia, od pewnego czasu chodził mi po głowie plan ataku za życiówkę na dystansie półmaratońskim. Mój najlepszy oficjalny rezultat pochodzi z marca 2019 z Gdyni: 1:20:20. W ogóle okolice tego czasu to trochę taki mój czarny sen, bo pierwszy raz wynik sub80 (80minut) atakowałem w 2018…

Sezon jakby ogórkowy… czyli… podsumowanie kwietnia

Uparłem się na pisanie podsumowań miesięcznych, ale gdy taką decyzję podejmowałem, nie miałem bladego pojęcia, że składać się będą one zasadniczo z klepania treningowych kilometrów. Tak było w marcu, tak było też w kwietniu. Liczyłem, że wiosna będzie zapełniona super ciekawymi wydarzeniami, imprezami biegowymi – kwiecień miałem rozpoczynać w euforii…

CRy na segmentach… czyli… cele zastępcze

Trening
3 Komentarze
Biegam od miesiąca bez konkretnego celu, a już na pewno bez najmniejszego planu treningowego. Takie bieganie na podtrzymanie formy. Ale ile tę formę będzie trzeba podtrzymywać zanim będzie ją można sprawdzić w warunkach prawdziwej rywalizacji? Ile można trenować na dużej intensywności nie mając na horyzoncie żadnych zawodów. Najbliższy konkretny bieg…

W marcu jak w garncu… czyli… podsumowanie miesiąca

Dziś króciutko w kwestii formalnej, czyli podsumowania marca. To był chyba dla nas wszystkich bardzo dziwny miesiąc. Przełomowy. Niestety w negatywnym aspekcie. Gdy jeszcze nic tego nie zapowiadało, nagle jak grom z jasnego nieba ogłoszono decyzję o przeniesieniu Półmaratonu w Gdyni, a potem innych imprez biegowych. Zaczęliśmy się wszyscy staczać…

W zawieszeniu… czyli… o trenowaniu w trudnych czasach

Trening
0
Długo się zbierałem do napisania czegoś, co oddałoby moją ocenę sytuacji, ogólne samopoczucie  i pomysł na to, jak sobie radzić z tym wszystkim. Zbierałem się tak długo, bo za każdym razem, gdy o tym myślałem, dochodziłem do smutnego wniosku, że nie da się nic sensownego powiedzieć, bo albo już wszystko…
Menu