Blog

W co się dziś ubrać… czyli… o stroju biegowym

Sprzęt, Trening
0
No dobra, kolejny tekst o koronawirusie nie przejdzie, bo zjecie mnie żywcem albo co najmniej odlajkujecie fanpage’a. Uznajmy więc na chwilę, że nic się nie dzieje i, siedząc w domu oczywiście lub biegając po kryjomu w pojedynkę, oderwijmy się na chwilę od smutnej rzeczywistości i oddajmy się jakiemuś lekkiemu tematowi…

W zawieszeniu… czyli… o trenowaniu w trudnych czasach

Biegi, Blogowanie, Trening
0
Długo się zbierałem do napisania czegoś, co oddałoby moją ocenę sytuacji, ogólne samopoczucie  i pomysł na to, jak sobie radzić z tym wszystkim. Zbierałem się tak długo, bo za każdym razem, gdy o tym myślałem, dochodziłem do smutnego wniosku, że nie da się nic sensownego powiedzieć, bo albo już wszystko…

takie tam… czyli… trochę podsumowań i przemyśleń

Biegi, Podsumowania, Trening
0
Wiecie co? Jakiś czas temu, gdy pisałem podsumowanie grudnia i całego 2019 roku, miałem takie postanowienie, żeby wrzucać regularnie co miesiąc krótkie podsumowanie. No i już mi nie wyszło 🙂 Zapomniałem zupełnie o styczniu, a że właśnie skończył się też luty, to zrobię to za jednym zamachem i to w…

Gdzie biegać…? czyli… moje trójmiejskie trasy

Biegi, Trasy biegowe, Trening
0
Część osób pyta się mnie gdzie na co dzień biegam w Trójmieście i jakie trasy polecam. Spieszę więc z pomocą i prezentuję moje subiektywne i osobiste Top 10. Jestem z Gdańska i tu wykonuję zdecydowaną większość moich treningów. Piękno biegania polega na tym, że można się w tak łatwy sposób…

Cios w twarz… czyli… relacja z Biegu Urodzinowego w Gdyni

[EDIT] Tuż przed końcem pisania tego tekstu przeczytałem o tragedii jaka zdarzyła się dziś na mecie Biegu Urodzinowego w Gdyni: zmarł 48-letni mężczyzna, prawdopodobnie na zawał. Przykro mi z tego powodu i współczuję rodzinie zmarłego. W obliczu takiego zdarzenia wszelkie dywagacje na temat mojego takiego lub innego czasu na mecie…

Trochę przegiąłem… czyli… głupie decyzje biegowe

Biegi, Trening
0
Dziś trochę o głupocie i trenowaniu bez umiaru i wyobraźni. Choć ogólnie uważam się za rozsądnego człowieka, który u progu 5 dekady życia (Jezu… ale to brzmi…) nie porywa się na rzeczy niemożliwe lub skrajnie niebezpieczne, to w bieganiu lubię od czasu do czasu zrobić coś z elementem szaleństwa lub…

Najlepsza impreza biegowa świata… czyli… dlaczego warto biegać parkruna

Biegi, Trening
0
Lewą nogę ustawiam idealnie na zielonej linii startu. Prawa naprężona z tyłu czeka na sygnał aby wystrzelić jak ściśnięta sprężyna. Palec na zegarku, gotowy do uruchomienia stopera. Zamykam oczy. Łapię ochłapy koncentracji, choć wiem, że nie ma na to szans. Jeszcze minutę temu kończyłem króciutką rozgrzewkę, a 15 minut wcześniej…
Menu